Rozdział
3
Od razu chciałam
zacząć krzyczeć jednak on zatkał mi usta i powiedział na ucho:
Ch:Jeżeli piśniesz
choć słówko będę zmuszony zrobić ci krzywdę a twoja buźka nie
będzie już taka piękna jak dotąd – szybko ugryzłam go w rękę
i wyszarpałam się z jego objęć jednak on zdążył już mnie
mocno spoliczkować i prawie zaciągnął mnie do łazienki męskiej
gdy nagle pojawił się Harry. Przyciągnął mnie do siebie dając
mi się wtulić w jego tors bym mogła się uspokoić i do ucha
szepnął mi:
H:Spokojnie. Już
wszystko będzie dobrze kochanie. - uciszał mnie i poprosił mnie o
powrót do chłopaków na salę. Tak też zrobiłam poszłam. Po
prostu poszłam. Nie był to dobry pomysł zwłaszcza ,że Harry mógł
go zabić bo trochę już go poznałam. Minute po mnie wszedł Harry
i od razu zaczęły się pytania ze strony chłopaków. Powiedziałam
im że opowiem im wszystko ale nie w tamtym miejscu. Udaliśmy się
do domu Harry'ego i Louisa bo był on najbliżej.
****Perspektywa Harry'ego****
Sophie długo nie
wracała więc z chłopakami postanowiłem ,że pójdę sprawdzić co
ona tam tak długo robi. Poza tym musiałem iść skorzystać. Kiedy
doszedłem na miejsce przed drzwiami stała Sophie. Szarpała się z
tym debilem Mattem. Kiedy zobaczyłem co próbował zrobić mocno się
wkurwiłem. Od razu ją złapałem i pozwoliłem by się wypłakała
w mój tors. Kazałem jej wrócić do chłopców na salę co ona
zrobiła w pośpiechu. Gdy zostałem sam na sam z Mattem
przyładowałem mu ślicznego prawego sierpowego w nos. Od razu
skurwiel zwinął się z bólu i wszedł do męskiej łazienki.
Wyszedłem z powrotem na salę i razem z jedzeniem ruszyliśmy w
stronę domu mojego i Lou.
****Pespektywa Sophie****
Kiedy weszłam do domu
spodziewałam się bałaganu ale go tam nie było. Zastałam piękne
jednopiętrowe mieszkanie. Harry i Louis uśmiechnęli się
zachwyceni gdy zobaczyli moją reakcję na ich posprzątane
mieszkanie i od razu oczywiście Hazza dodał komentarz:
H:Co nie spodziewałaś
się porządku w domu? - spytał a ja odpowiedziałam
S: Przyznam że nie i
jestem lekko zdziwiona że nie ma bałaganu.
Z: To że jesteśmy
facetami nie znaczy że nie lubimy mieć porządku w swoim mieszkaniu
, a teraz opowiadaj co się stało tam w restauracji bo umrę z
ciekawości. - odpowiedział zaciekawiony Zayn szczegółami całej
akcji w łazience Zaczęłam im opowiadać jak to było i że gdyby
Harry nagle nie przyszedł to nie wiem co by się stało. Odwróciłam
się do Harry'ego jakbym przypomniała sobie o jego istnieniu.
Podeszłam do niego wtulając się w jego tors i pocałowałam w
policzek szepcząc do ucha:
S: Dziękuję że mi
pomogłeś. Nie było okazji ci podziękować – na te słowa
przytuliłam go mocniej – Nie wiem co bym zrobiła jakbyś się tam
nie pojawił. On nagle przerwał mi :
H:Nie myśl już o tym
okej? - kiwnęłam głową – Poza tym tak robią najlepsi
przyjaciele , pomagają sobie – szepnął do mojego ucha cmokając
mnie w policzek.
----------------------------------------------------------------------------------------------------
Kochani jestem troche zawiedziona bo wyświetlenia są a komentarzy brak :( Wiem że piszę odnie dawna ale prosiłabym o komentarze bo nawet negatywne pomagają pisać dalej! Mam kilka kolejnych rozdziałów ale nie wiem czy wam przypadną do gustu bo są erotyczne więc proszę o wypełnianie ankiety z boku strony :) Jest już rozdział 3 <3 miłego dzionka życzę :* proszę piszcie komentarze <3 i promujcie mnie jeśli wam się podoba :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz