Rozdział 1
Dzisiaj miałam
otrzymać wyniki. Byłam bardzo zdenerwowana, ponieważ było to dla mnie bardzo ważne.Jeżeli zostałabym przyjęta do tej szkoły to od razu ,usiałabym się pakować i wyjeżdżać.Jest to niesamowite
przeżycie. Wyjechałabym do Londynu na kilka lat. Krótko mówiąc
byłaby to dla mnie życiowa szansa. Powoli i z potem na czole
zaczęłam otwierać list i kiedy go wysunęłam widziałam , że
wynik był pozytywny. Odetchnęłam z ulgą kiedy dostałam się do
mojej wymarzonej szkoły. Od razu bez zwątpienia pobiegłam na górę
aby się spakować. Następnego dnia wyleciałam z lotniska w
Warszawie. Ale zaraz nie przedstawiłam wam się.
Jestem Sophie i mam 15
lat. Zawsze chciałam mieszkać w Londynie jednak nie miałam na to
pieniędzy. Jednak teraz kiedy dostałam stypendium wyjeżdżam do
wymarzonej szkoły .Co ja wam będę się przedstawiać opowiem wam
mój pobyt w Londynie. Kiedy doleciałam do Londynu i urządziłam
się już w moim mieszkaniu wyszłam na miasto. Po drodze przez moją
nie uwagę zaczepił mnie jakiś przystojny chłopak. Cała zawartość
mojej torby się wysypała. Było mi głupio bo zaczął mnie
przepraszać i pomógł w zbieraniu tego co wypadło z torby. Bardzo
go za to przerosiłam i powiedziałam:
S: Bardzo przepraszam
,ale ze mnie gapa. Jestem Sophie. Miło mi. - wyciągnęłam dłoń i
nagle on odpowiedział:
On: To ja jestem
niezdarny i bardzo miło mi cię poznać. Jestem Louis. - Nagle
pomyślałam , że zaczepił mnie specjalnie. Nie przeszkadzało mi
to jednak bo nikogo w Londynie nie znałam i był on całkiem
przystojny.
S: Bardzo dziękuję za
pomoc i do zobaczenia. Jeszcze raz bardzo przepraszam.
L: Do zobaczenia Sophie
- I wyruszyłam z powrotem do domu żeby przygotować się do
pójścia do szkoły. Ubrałam się normalnie. Rozpinana bluza, biały
t-shirt z napisem dream, czarne obcisłe jeansy i conversy.
Spakowałam kupione książki i poszłam do szkoły. Zaczęłam
szukać mojej szafki kiedy nagle zobaczyłam znajomą mi już twarz.
Był to Louis. Podeszłam wiec do niego i spytałam się:
S: Hej Louis. Ty
chodzisz tu do liceum? -spytałam zdziwiona ,a on odpowiedział:
L: O cześć. Tak
jestem na drugim roku. Pomóc ci dotrzeć do szafki?
S: Jeżeli mógłbyś
to proszę . ,I razem ruszyliśmy w stronę mojej szafki...
----------------------------------------------------------------------------------------------------
No Misie - Pysie mamy pierwszy rozdział :) Cieszycie się? Mi się on całkiem podoba <3 Proszę wam komentujcie to jest dla mnie bardzo ważne! Proszę :) każdy komentarz jest dlamnie ważny nawet negatywny , ponieważ muszę wiedzieć co wam się nie podoba :) Rozdziały postaram się dodawaćco dwa dni ale nie obiecuję bo mam też szkołę :P Miłego Dnia wam Pyśki życzę :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz