sobota, 5 kwietnia 2014

Rozdział 1

Dzisiaj miałam otrzymać wyniki. Byłam bardzo zdenerwowana, ponieważ było to dla mnie bardzo ważne.Jeżeli zostałabym przyjęta do tej szkoły to od razu ,usiałabym się pakować i wyjeżdżać.Jest to niesamowite przeżycie. Wyjechałabym do Londynu na kilka lat. Krótko mówiąc byłaby to dla mnie życiowa szansa. Powoli i z potem na czole zaczęłam otwierać list i kiedy go wysunęłam widziałam , że wynik był pozytywny. Odetchnęłam z ulgą kiedy dostałam się do mojej wymarzonej szkoły. Od razu bez zwątpienia pobiegłam na górę aby się spakować. Następnego dnia wyleciałam z lotniska w Warszawie. Ale zaraz nie przedstawiłam wam się.
Jestem Sophie i mam 15 lat. Zawsze chciałam mieszkać w Londynie jednak nie miałam na to pieniędzy. Jednak teraz kiedy dostałam stypendium wyjeżdżam do wymarzonej szkoły .Co ja wam będę się przedstawiać opowiem wam mój pobyt w Londynie. Kiedy doleciałam do Londynu i urządziłam się już w moim mieszkaniu wyszłam na miasto. Po drodze przez moją nie uwagę zaczepił mnie jakiś przystojny chłopak. Cała zawartość mojej torby się wysypała. Było mi głupio bo zaczął mnie przepraszać i pomógł w zbieraniu tego co wypadło z torby. Bardzo go za to przerosiłam i powiedziałam:

S: Bardzo przepraszam ,ale ze mnie gapa. Jestem Sophie. Miło mi. - wyciągnęłam dłoń i nagle on odpowiedział:
On: To ja jestem niezdarny i bardzo miło mi cię poznać. Jestem Louis. - Nagle pomyślałam , że zaczepił mnie specjalnie. Nie przeszkadzało mi to jednak bo nikogo w Londynie nie znałam i był on całkiem przystojny.
S: Bardzo dziękuję za pomoc i do zobaczenia. Jeszcze raz bardzo przepraszam.
L: Do zobaczenia Sophie - I wyruszyłam z powrotem do domu żeby przygotować się do pójścia do szkoły. Ubrałam się normalnie. Rozpinana bluza, biały t-shirt z napisem dream, czarne obcisłe jeansy i conversy. Spakowałam kupione książki i poszłam do szkoły. Zaczęłam szukać mojej szafki kiedy nagle zobaczyłam znajomą mi już twarz. Był to Louis. Podeszłam wiec do niego i spytałam się:

S: Hej Louis. Ty chodzisz tu do liceum? -spytałam zdziwiona ,a on odpowiedział:
L: O cześć. Tak jestem na drugim roku. Pomóc ci dotrzeć do szafki?
S: Jeżeli mógłbyś to proszę . ,I razem ruszyliśmy w stronę mojej szafki...

----------------------------------------------------------------------------------------------------
 No Misie - Pysie mamy pierwszy rozdział :) Cieszycie się? Mi się on całkiem podoba <3 Proszę wam komentujcie to jest dla mnie bardzo ważne! Proszę :) każdy komentarz jest dlamnie ważny nawet negatywny , ponieważ muszę wiedzieć co wam się nie podoba :) Rozdziały postaram się dodawaćco dwa dni ale nie obiecuję bo mam też szkołę :P Miłego Dnia wam Pyśki życzę :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz