niedziela, 4 maja 2014

Rozdział 14
                                                          ****Perspektywa Sophie****
Szłam sobie parkiem gdy nagle ktoś przerzucił mnie przez ramię. Oczywiście starał się wyrwać. Biłam go,kopałam i gryzłam jednak to się na nic zdało. Przypomniało mi się że w torebce mam telefon. Zadzwoniłam do Harry'ego i zaczęłam krzyczeć do aparatu POMOCY!!!. Wtedy porywacz,bo jeszcze nie wiedziałam kto to był wyrwał mi go i uśpił mnie czymś. Obudziłam się w jakimś obskurnym pomieszczeniu przywiązana do krzesła. Starałam się przypomnieć sobie gdzie jestem i co tu robię. Wtedy usłyszałam znajomy mi głos. To był Matt.
M:O!!! Księżniczka się obudziła. Jak miło.
S:Gdzie ja jestem?
M:Nie ważne. Jesteś bezpieczna dopóki będziesz się mnie słuchała.
S:Co ja tu robię?
M:Czyżbyś nic nie pamiętała? Już tyle razy z twojego powodu dostałem wpierdol ,że postanowiłem się zemścić na tobie i Stylesie. Rób co mówię i masz się nie odzywać bez pozwolenia,bo wtedy zostaniesz ukarana. Rozbierz się powoli. -jednak ja go oplułam w twarz.
M:Jak śmiesz dziwko – i szybko wymierzył mi siarczystego policzka. Powtórzył polecenie więc ściągnęłam ubrania i stałam tam tak goła jak debil. Nic nie mogłam zrobić.
M:Grzeczna dziewczynka. A teraz połóż się i rozchyl szeroko nogi
S:O co to to nie! Nie pozwalaj sobie gówniarzu!-i szybko ruszyłam w stronę wyjścia
M:A a a... Nie ma tak! Drzwi są zamknięte a kluczyki mam ja! - i wciągnął z kieszeni klucze- Co ja powiedziałem ? Miałaś się ździro nie odzywać! Teraz zostaniesz za to ukarana! - głośno przełknęłam ślinę i widać że Matt'a to cieszyło. Chwilę później poczułam jak mój policzek pali. Był gorący – palił ,a jedyne co go ochładzało to moje gorzkie łzy.
M:Teraz będziesz już posłuszna – ja nieśmiało skinęłam głową na znak że się zgadzam – no odpowiedz mi
S:Tak
M: Dobrze więc zrób to co ci kazałem. - powoli i niechętnie zrobiłam to co mi kazał.Nie wiem co chciał osiągnąć ale wszedł do mojego punktu. Jednak to nie było miłe uczucie. Wchodził tak szybko jak wychodził. Nagle poczułam że zwiększył szybkość. To mi się nie spodobało. Próbowałam złączyć nogi ale mi się to nie udało bo on mocno trzymał mnie za uda. Nagle poczułam że wszystko ucichło słychać było tylko jego pojękiwania ,a w moim wejściu był lepki płyn. Zrozumiałam że właśnie sobie ulżył i doszedł. Rozłożony był na mnie i wydawał głośne sapnięcia. Nie tak wyobrażałam sobie swój pierwszy raz! Próbowałam go zrzucić ze mnie ale był za ciężki. Zdałam sobie sprawę że on to wszystko nagrywał i jeszcze do tego dawał świńskie komentarze. Robiło mi się nie dobrze kiedy na niego patrzyłam. Wycieńczona resztkami sił chwyciłam telefon i zadzwoniłam ostatni raz do Harry'ego jednak on nie odbierał. Zmęczona opadłam na podłogę i zasnęłam. Kiedy się obudziłam on złowieszczo uśmiechał się do mnie.

M:Już po wszystkim księżniczko. I co aż tak źle było ci ze mną? - ja już nic nie odpowiedziałam bo znów zostałam czymś odurzona. Odpłynęłam. Jedyne co pamiętam to to że wsiadaliśmy do jakiegoś samochodu. Znów obudziłam się jednak tym razem w moim pokoju. A na biurku była jakaś karteczka. Podeszłam i ją przeczytałam. Było tam: „Już po wszystkim. Strzeż się mnie. I jak widzisz ten twój Harry cię nie zawsze obroni. Było cudnie! Uważaj komu ufasz!” Do tego dodane było zdjęcie Harry'ego z jakąś laską i wczorajsza data. Zdziwiło mnie to. Przyznam nawet bardzo ,dlatego chciałam z kimś o tym porozmawiać. Od razu zdjęcie wraz z dopiskiem wylądowało w koszu.
----------------------------------------------------------------------------------------------
No więc mamy rozdział 14 :) Jak tam wam minęły święta i majówka? U mnie było genialnie jestem cała opalona <3 Prosze wchodźcie tu albo usunę bloga bo nie mam dla kogo pisać :P
Następny rozdział będzie jutro :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz